HRS

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madame Tussauds. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madame Tussauds. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 października 2012

Lądek, Lądek zdrój...Londyn - miasto w Anglii..

London Eye nocą
Chciałoby się zacytować polskiego klasyka "Miś" - "Nie ma takiego miasta Londyn. Jest Lądek, Lądek Zdrój...Londyn - miasto w Anglii....To co mi pan nic nie mówi?":)
Mimo, że w Wielkiej Brytanii miałem okazję być już kilkukrotnie, jednak nie udało mi się zwiedzić samego Londynu. Byłem wcześniej w Birmingham i Liverpool, natomiast do samej stolicy było mi nie po drodze. Tym razem dzięki tanim lotom zdobyłem bilet i nie było wyjścia. I wiecie co? Wcale a wcale nie żałuje podjęcia decyzji o zwiedzeniu tego miasta.
Piccadilly Circus
Szczerze? Zaskoczyło mnie pod każdym względem - począwszy od komunikacji miejskiej, poprzez czystość na ulicach, skończywszy na atrakcjach i życiu nocnym, nie wspominając już o tolerancji dla praktycznie każdej nacji świata.
Niesamowite miejsce, które zaskakuje z każdym nowo odkrytym zakątkiem. Tutaj życie tętni 24 h na dobę.
Zwiedzanie dzień w dzień zaczynaliśmy ok 10 a wracaliśmy do mieszkania ok 2-3 w nocy. Naprawdę jest tu co zwiedzać, mimo, że ceny na "polską kieszeń" nie są zbytnio przystępne.
Buckingham Palace
Zwiedzanie rozpoczęliśmy w czwartek od Trafalgar Square i Piccadilly Circus - samo serce i centrum Londynu. W oczekiwaniu na kolegę Łukasz,a który nas gościł, wsiedliśmy do metra i udaliśmy się pod stadion Arsenalu Londyn. Wieczorem nie mogło się obyć oczywiście bez wizyty w tradycyjnym brytyjskim pubie na zimnym piwku.
Kolejny dzień zaczęliśmy od zmiany warty pod oficjalną rezydencją brytyjskich monarchów czyli Buckingham Palace. Po całej ceremonii, w której uczestniczy mnóstwo turystów z całego globu udaliśmy się dalej do dzielnicy Westminster, gdzie znajduje się m.in. najsłynniejszy ze wszystkich zegarów na świecie - Big Ben. Z tego miejsca wystarczy przejść przez most i dojdzie się pod kolejną z głównych atrakcji - London Eye. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że rezerwując bilety na London Eye i muzeum figur woskowych madame Tussauds można zaoszczędzić nawet 10 £. Bilety zarezerwowaliśmy na niedzielę i udaliśmy się na dzielnicę Chelsea pod stadion Chelsea London.
Tower Bridge
Kolejnym punktem na mapie Londynu była osławiona z filmu dzielnica Notting hill, w której uraczyliśmy swoje podniebienia kebabem w tradycyjnym fish & chips. Tego dnia trafiliśmy również na dość niecodzienny widok - tzn unoszącego się mostu Tower Bridge - co nie dzieje się zbyt często.
W sobotę wyruszyliśmy na spotkanie ze znajomymi najpierw na kawę i ciasto, dzięki czemu trafiliśmy na świetną zabawę - mianowicie trafiliśmy w samo serce światowego dnia zombie. Setki fantastycznie przebranych ludzi, którzy akurat tego dnia podróżowali od pubu do pubu racząc się piwkiem. Następnie sushi w parku i powróciliśmy pod Tower Bridge aby zrobić zdjęcia wieczorem. Jak na sobotę przystało nie mogło obejść się bez imprezy, na którą trafiliśmy dzięki Kasi i Piotrkowi - w dzielnicy ChinaTown.
Tower of London
Niedziela minęła pod znakiem muzeum figur woskowych Madame Tussauds oraz rundzie słynnym London Eye. Wieczorem trafiliśmy na dzielnicę Camden Town (szkoda, że dopiero w niedzielę). Świetna dzielnica z mnóstwem przedziwnych sklepów, świetnym targiem oraz knajpki z tanimi daniami kuchni całego świata. Polecam wszystkim, bo za 3 - 4 £ można najeść się do woli - co na to miasto jest dobrą ceną. W drodze powrotnej kilka nocnych zdjęć oka i powrót na piwko do domu.
Emirates AirLine
Ostatniego dnia wybraliśmy się na Kolej linową Emirates AirLine (śmieszna akcja - gondola nad Tamizą...).
Po przedostaniu się na druga stronę rzeki szybkie przejście przez o2 arenę (Millennium Dome)  i kierunek obserwatorium Greenwich. To tu w 1884 roku wyznaczono południk 0 łączący wschodnią i zachodnią półkulę ziemską. Szybka kawa i w drodze powrotnej dzielnica biznesowa - Canary Wharf.
5 dni w Londynie zleciało bardzo szybko, a zarazem bardzo męcząco. Trochę kilometrów zrobionych, ale naprawdę warto było.
Co do samej kuchni brytyjskiej nie ma się co rozpisywać, bo tak naprawdę oprócz typowych śniadań i fish & chips nie ma nic ciekawego.
Gdyby były jakieś pytania, jak podróżować po Londynie? co zwiedzić? ile co kosztuje? śmiało pisać do mnie - z chęcią pomogę.





Jeszcze raz na zakończenie dodam - jeżeli macie możliwość - koniecznie wybierzcie się do Londynu 


JUŻ WKRÓTCE WIDEO RELACJA Z WYPRAWY :)



A już za 2 tygodnie kolejna stolica - tym razem Paryż w 24h :)

Big Ben



 

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...