Mała wioska, 15 km od Łeby, a w niej chyba jedna z najlepszych restauracji w Polsce. To tutaj we wnętrzu poczujesz się jak w domu. Na zewnątrz ogromny ogród i kilka niepozornie wyglądających namiotów, pod którymi stoją stoliki. To wszystko jest zapowiedzią niesamowitej uczty dla podniebienia. Właśnie w Ewie zawsze próbuję dań, których nigdy wcześniej nie jadałem - żabie udka, ozory, móżdżek, botwinka z szyjkami rakowymi i wiele wiele więcej. Ostatnio zabrałem tam znajomych i przy okazji cyklu Gdzie zjeść miałem możliwość popróbować wielu potraw.
