Jest wtorek. Godzina 13.10. Lokal otwarty od 13. Wchodzimy i co? Prawie wszystkie stoliki pełne. Chyba o czymś to świadczy? Będąc u dziadków już kilka razy słyszałem o tym lokalu, więc tym razem nie darowałem i musiałem się tam wybrać.
Okazja do tego była niesłychana, bo spotkałem się z kuzynką która prowadzi bloga Listek Bazylii. Mowa o wyśmienitym bistro Pestka. Lokal malutki, ale kilka dni temu wyczytałem na ich facebooku, że to ostatki w tym lokalu i przenoszą się do większego miejsca. Podejrzewam, że również w nowym miejscu lokal się przyjmie, bo takie potrawy jak tam serwują, to trzeba szukać ze świecą.
Okazja do tego była niesłychana, bo spotkałem się z kuzynką która prowadzi bloga Listek Bazylii. Mowa o wyśmienitym bistro Pestka. Lokal malutki, ale kilka dni temu wyczytałem na ich facebooku, że to ostatki w tym lokalu i przenoszą się do większego miejsca. Podejrzewam, że również w nowym miejscu lokal się przyjmie, bo takie potrawy jak tam serwują, to trzeba szukać ze świecą.

