HRS

czwartek, 30 stycznia 2014

Gdzie zjeść - Warszawa - Burger Factory

Kiedy ostatnio znaleźliście coś ciekawego na Grouponie czy innym portalu z zakupami grupowymi? To już nie jest to co było na początku, gdzie można było poznać sporo restauracji w okolicy, pojechać tanio do jakiegoś hotelu, czy zagrać w paintball. Ostatnio sporo przebywam w Warszawie więc poszukałem czegoś i znalazłem na Grouponie fajną okazję do BURGER FACTORY (Jeszcze można kupić kupon 29.90 zł zamiast 48 zł za 2 burgery i 2 x frytki) na Bródnie. Więc przyszedł czas wykorzystać, bo lodówka pusta a i zimno jakoś aby wyjść do sklepu. Innym powodem aby pójść, była kontynuacja cyklu Gdzie zjeść, przyszła pora na restauracje nie tylko w Łebie.
Zapraszam na małą recenzję.



Lokal znajduje się w Warszawie na Bródnie, dokładniej na ulicy Kondratowicza 25. Jeżeli wiecie, gdzie jest Amrit Kebab, to łatwo tam traficie, bo praktycznie lokale są po sąsiedzku.
Miejsca niezbyt wiele, ale doskonale wykorzystana niewielka przestrzeń, raptem 6 stolików, lada oraz sprzęt gastronomiczny niezbędny do zrobienia burgerów i frytek. Po sąsiedzku "klusski - Spaghetti Bar", gdzie można zajrzeć przez otwarte drzwi za barem:)
Na ulotce i na stronie oraz na FB rzuca się od razu w oczy informacja, że każdy burger zawiera w sobie 200 g świeżej wołowiny I klasy.
No dobra, czas zamówić. Wybór padł na Górala - bo tęskno za górami i oscypkami, a za oknem pełno śniegu, oraz na Ameryka - cena obu razem z frytkami wyszła 46 zł, więc rabat wyszedł nieco ponad 16 zł. Zamówiłem na wynos i zapytałem czy można wykonać kilka zdjęć na bloga. Nie było najmniejszego problemu i zostałem poinformowany, że czas oczekiwania to ok. 12 minut.
W lokalu jest bezpłatny internet, dzięki czemu nie musiałem drukować kartek z Groupona, tylko mogłem skorzystać bezpośrednio z ich aplikacji na smartfona.
Po ok. 12 minutach zamówienie zostało zrealizowane i udałem się do domu w celach konsumpcji.
Może najpierw parę minusów:
- frytki grube i czuć, że na starym oleju smażone,
- mięso nie było odpowiednio wysmażone, delikatnie surowe, ale ja tam lubię taką wołowinę, więc nie przeszkadzało.
- bułka z pobliskiej piekarni, ale bez rewelacji.
To chyba na tyle minusów. Reszta wszystko na plus. Sama kompozycja górala - mięso, oscypek, roszponka, żurawina, ogórek kiszony i czerwona cebula jak dla mnie bomba! Składników nie żałowali, jedynie mógłby być oscypek mocniej podsmażony na grillu i dopiero położony na mięso, a był bezpośrednio położony na wołowinę.
Ameryka też była całkiem ok z sosem BBQ.
Podsumowując, bywałem już w innych burgerowniach w stolicy i nie ukrywam, że bywały lepsze lokale, ale te burgery w Burger Factory są smaczne i nie ma co narzekać. Najadłem się niemiłosiernie, mimo, że frytek prawie nie tknąłem. Jeżeli będziecie w pobliżu, warto się wybrać. Planuję jeszcze odwiedzić sąsiedni lokal - klusska, bo reklamują się, że makarony są od 5,99 zł więc zobaczymy.
Miła obsługa, doskonale zagospodarowane wnętrze oraz kompozycja burgerów dostają ode mnie 3,5/5 pkt


3 komentarze:

  1. Fajna recenzja :)
    Ja też lubię mięso delikatnie surowe (takie różowe w środku) i uważam, że takie jest najlepsze :) więc dałbym to do plusów :)
    Pozdr.
    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, nie wiem czy takie źle usmażone. Jak dla mnie dobry wołowy burger właśnie powinien być różowy w środku, średnio wysmażony. Przy tym na zdjęciu już bym się zastanawiała czy nawet nie jest za bardzo wysmażony :) Taki sposób wysmażenia to raczej plus niż minus dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wołowy burger idealnie wysmażony ma być 'medium' w środku.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie bloga :)
Prosimy o pozostawienie śladu po sobie w postaci opinii :) Anonimowi niech zostawią swoje imie.
Dziękujemy za wszystkie komentarze

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...